Lotos, polski gigant paliwowy, przedstawił pomysł na zmniejszenie śladu węglowego w procesie budowy dróg.
Wraz z naukowcami z Politechniki Warszawskiej przedstawił projekt Asfalty do recyklingu. Póki co jest to projekt badawczy, którego zakończenie datuje się na 2023 rok.
Projekt przewiduje stworzenie technologii, dzięki której wytwarzany będzie nowy typ asfaltowego podłoża. Do jego produkcji wykorzystywany będzie w sporej części asfalt rozbiórkowy, według zapewnień koordynatorów projektu ma to być nawet 30%. Jest to duży krok do przodu, zważywszy na fakt, że do tej pory było to tylko 10%. Nie jest to pierwsza innowacja spółki Lotos Asfalt. Gdańska spółka zaprezentowała jakiś czas temu nawierzchnię, do której produkcji wykorzystywany jest granulat gumowy wytworzony ze starych opon.
Polscy naukowcy twierdzą, że trzeba dążyć do stuprocentowego wykorzystania w przyszłej infrastrukturze nawierzchni po których jeździmy obecnie.
Jest to kluczowe ze względów środowiskowych i ekonomicznych, wszak aby wybudować 10 km autostrady potrzeba 150 tysięcy ton asfaltu. Jak widać pole do oszczędności jest ogromne. Nawierzchnie wykorzystujące stary granulat asfaltowy są stosowane od jakiegoś czasu na zachodzie Europy czy też w Stanach Zjednoczonych i nie ustępują trwałością czy też przyczepnością drogom tradycyjnym. Coraz częstsze stosowanie tego typu nawierzchni wynika z różnego rodzaju przepisów i ograniczeń pchających nas w kierunku ekologicznego oraz ekonomicznego gospodarowania surowcami.
Projekt Asfalty do recyklingu jest krokiem w tym kierunku, bo poza oczywistym pozytywnym wpływem na środowisko daje ogromne oszczędności dla Skarbu Państwa.
Trzeba mieć przecież na uwadze fakt, iż polska infrastruktura drogowa w ostatnich latach jest dość intensywnie rozwijana i taki stan rzeczy będzie nam towarzyszył przez kolejne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Trzeba więc szukać oszczędności w połączeniu z dążeniem do Zielonego Ładu. Nie jest to łatwe, więc każdy taki projekt jest na wagę złota.







